Kilka lat temu, gdy wyszedłem z roli założyciela, było dość interesujące zobaczyć, jak różnie firmy mnie traktowały. Niektóre zespoły w takich miejscach jak Ramp, Rippling, ClickUp, Nvidia i kilka gorących startupów w Utah odpowiadały na zimne DM-y bez żadnych wahań dotyczących mojego niespecjalistycznego "tła założyciela". Jeśli już, to to doświadczenie było powodem, dla którego podjęli rozmowę. Tymczasem bardziej tradycyjne firmy (Fortune 500, większe/starsze firmy technologiczne itp.) miały największy problem z umieszczeniem mnie w jakiejś kategorii. Nie mogły dostrzec nic poza wymaganiem "5–7 lat bezpośrednio kwalifikowanego doświadczenia". Co ciekawe… żadna z tych firm nie rosła w tempie zbliżonym do pierwszej grupy. I na szczęście trafiłem do jednej z tych szybko rozwijających się. Nie wiem, kto musi to usłyszeć, ale zatrudniajcie byłych założycieli. Nieudanych założycieli, młodych założycieli, założycieli, którzy z powodzeniem sprzedali swoje firmy, założycieli, którzy na pewno będą założycielami ponownie, ale chcą uczyć się od innych ludzi o wysokiej sprawczości w silnych firmach z dobrym PMF… zatrudniajcie założycieli. Będą działać jak właściciele biznesów w waszej organizacji i znajdą znaczące sposoby na generowanie wartości znacznie wykraczających poza ich opis stanowiska.