Blockchainy nie dowodzą rzeczy przez swoje istnienie. Dowodzą rzeczy przez to, co natywnie egzekwują. Jeśli blockchain ma działać jako prawdziwa infrastruktura proof-of-X, musi być osadzony w natywnych aktywach onchain i mechanizmach, które sam protokół egzekwuje. To właśnie one nadają blockchainowi unikalne właściwości neutralności, wraz z minimalizacją centralnego zaufania i otwartą weryfikowalnością. Bez nich jedynie dołączasz zewnętrzne roszczenia do księgi; roszczenia, które równie dobrze mogłyby istnieć poza łańcuchem w konwencjonalnej bazie danych. W takim scenariuszu przywoływanie „blockchaina” jako źródła prawdy staje się performatywne, a nie substancjalne, zacierając granicę między prostym prowadzeniem rejestru a prawdziwą autentycznością. To właśnie w tym miejscu Ethereum wyróżnia się. Jego niezachwiane zobowiązanie do natywnego osadzenia, silnej neutralności i gwarancji na poziomie protokołu czyni go najlepszą platformą do pełnienia roli prawdziwego podłoża proof-of-X. Zachęta do działania jest prosta: buduj natywnie, zakotwicz prawdę onchain i pozwól Ethereum robić to, do czego zostało zaprojektowane: przekształcać weryfikowalną prawdę w wspólną infrastrukturę.