Mąż zbankrutował i ma długi w wysokości trzystu tysięcy. Żona ma na koncie siedemdziesiąt tysięcy posagu, ani grosza nie wydaje. Mąż dostarcza jedzenie, aby spłacić długi. Żona mówi, że nigdy go nie opuści w trudnych chwilach. Żona również dostarcza jedzenie, aby spłacić długi. To rzeczywiście dość skomplikowana sprawa. Nie potrafię jednoznacznie ocenić, czy żona postępuje słusznie. Jakie są wasze opinie??? Dawno nie spotkałem się z tak trudnym tematem do dyskusji.