Klobuchar: "Jakoś 50 000 pokojowych protestujących w temperaturze 10 stopni poniżej zera mogło maszerować bez żadnych problemów, a następnego dnia pół tuzina agentów ICE i CBP nie mogło sobie poradzić z facetem z telefonem komórkowym, który ich filmował, i go zastrzelili. Myślę, że to dość oczywiste, co się tutaj dzieje."