Optymalne przesłanie dla polityka z Kalifornii: „Billionerzy nie dbają o Kalifornię. Nie obchodzi ich, czy zbankrutujemy i nie stać nas na opiekę zdrowotną. Są mieszkańcami na chwilę. Ponieważ to dla nich tylko transakcja, powinni zapłacić swoją sprawiedliwą część, aby tu być. Kocham Kalifornię i dbam o naszą klasę średnią, i jestem tutaj, aby wytrwać z wami, bez względu na wszystko. Nie zamierzam nigdzie iść. Więc czy zagłosujesz ze mną, z nami, czy z tymi carpetbaggerami billionerami?” Proszę, nie dajcie im amunicji do tego.