Zbytnio przejmujesz się tymi jednymi czy dwiema stratami, w istocie nie analizujesz strategii, tylko osądzasz siebie. Straciłeś na jednej czy dwóch transakcjach, leżysz w łóżku, przewracając się z boku na bok, nie możesz zasnąć. "Gdybym wtedy nie wszedł, byłoby lepiej" "Gdybym wcześniej wyszedł, byłoby lepiej" Gdy tylko taka myśl się pojawi, nie można się zatrzymać. Ale czy pomyślałeś, czy ta transakcja była zgodna z zasadami? Jeśli tak, to te pieniądze i tak powinny być stratą. Tak jak płacenie czynszu za sklep, prowadzenie biznesu wiąże się z kosztami. Jeśli nie, to warto się zastanowić. Ale po refleksji, po prostu przestań osądzać siebie na nowo. Wielu ludzi, gdy ponosi straty, tłumaczy "stratę" jako "nie daję rady". Prawidłowe podejście do strat to nie jest negacja twojej wartości.