Wesley Snipes był tak zły w baseballu, że nie ma żadnej sceny, w której faktycznie rzuca piłkę w Major League.
Jest też wolny. Kiedy kręcili jego scenę biegu na obozie treningowym, kazali dwóm biegaczom biec w zasadzie, żeby wyglądał na szybkiego. Jeden się zaśmiał i powiedział, że prawie szedł lol. Dlatego scena została nakręcona w zwolnionym tempie.
Po kontrowersyjnym strikeoucie i złapanym kradzieży, które zakończyły górną część trzeciej zmiany, menedżer Nationals Frank Robinson nigdy nie opuścił dugoutu. Sędzia główny Jim Wolf nigdy nie opuścił placu. Nie wymieniono żadnych słów. ESPN zmierzył spojrzenie na 44,5 sekundy, zanim Wolf w końcu odwrócił wzrok przy 44,2, przyznając Robinsonowi cichą wygraną.